fbpx

Pula – istryjska perła Chorwacji

Pula

W miejscu gdzie wybrzeże wschodnie półwyspu Istria styka się z wybrzeżem zachodnim, na 7 wzgórzach położona jest Pula- turystyczne i gospodarcze centrum Istrii.

Choć administracyjną stolicą Istrii jest Pazin, to jednak Pula jest zdecydowanie bardziej popularną destynacją choćby na fakt, iż jest ona najstarszym miastem na chorwackim wybrzeżu Adriatyku. Głównym symbolem Puli jest zachowany w świetnym stanie rzymski amfiteatr.

Trochę historii:

Według historyków obszar dzisiejszego miasta zamieszkiwany był już w 3 tysiącleciu p.n.e. Legenda głosi Pulę założyli Argonauci podczas wyprawy po złote runo. Nas interesują twarde dowody i wierzymy historii, mówiącej o osadzie Ilirów z V w.p.n.e. Rzymianie rozplanowali miasto wokół 4 bocznego Forum, przy którym wzniesiono świątynie, Amfiteatr oraz inne budowle.

Wraz z Triestem, Rawenną oraz Akwileą, Pula należała do najważniejszych miast rzymskich położonych nad północnym Adriatykiem. Przełomowy moment w historii Puli nastał wraz z nadejściem 1331 roku, kiedy to miasto to “oddało się” w opiekę dotychczasowych wrogów – Wenecji. Pod rządami Wenecji Pula pozostawała aż do 1797 r. kiedy to nastąpiło rozwiązanie Republiki Weneckiej.

 

Prze następne lata Pula podupadała. Następnie miasto trafiło pod panowanie Habsburgów. Postanowiono rozbudować port i przekształcono go w największą bazę morską monarchii Habsburskiej. Po upadku Habsburgów, zniszczona przez wojny trafiła w ręce Josipa Broza-Tity, który wcielił ją do Państwa Jugosłowiańskiego, a po jego upadku do Chorwacji.

Co warto zobaczyć w Puli?

Niestety Pula przywitała nas burzą a następnie 3 godzinną ulewą. Jednak pomimo tego uparci i nieco przemoczeni postanowiliśmy ją zwiedzić.

  • Amfiteatr – ta ogromna budowla robi niesamowite wrażenie. A świadomość, że została wzniesiona w I w. n.e., za panowania rzymskiego cesarza Wespazjana potęguje wrażenie “wooow”. W amfiteatrze organizowano walki gladiatorów, a w początkach chrześcijaństwa ginęli tu wyznawcy “nowej wiary”. Budowla ma owalny kształt – 100 m x 130 m. Po upadku Republiki Weneckiej Amfiteatr ograbiono i przewożąc co się da do Wenecji, na szczęście uniknął “demontażu”. Obecnie Amfiteatr latem zamienia się w scenę koncertową, operową, pokazów filmowych oraz innych wydarzeń kulturalnych. Koszt wstępu to 40 kn/os. 

  • Wzgórze (z Twierdzą) – pośrodku Starego Miasta “wyrasta” dosłownie wzgórze. Pierwotnie była tam osada Ilirów, w czasach rzymskich – Kapitol, a w okresie wczesnego chrześcijaństwa Kościół.  Jednak średniowieczni władcy miasta mieli koncepcję wzniesienia Twierdzy – Kaštel, powiększoną i rozbudowaną w okresie panowania Wenecjan. W Twierdzy obecnie mieści się Muzeum Historyczne Istrii. Warto obejść Twierdzę i spojrzeć na panoramę ( naszym zdaniem niezbyt porywającą) Puli.

  • Katedra – niedaleko Forum wznosi się duża trójnawowa budowla o konstrukcji bazyliki. Katedra stoi w miejscu dawnej świątyni Jowisza. Zachowały się w niej mozaiki podłogowe z V/VI w. n.e. oraz murowany sarkofag z III w. wbudowany w ołtarz. Stojącą obok Katedry dzwonnicę wzniesiono w XVII w. z bloków pozyskanych z Amfiteatru.

  • Świątynia Oktawiana Augusta – na przełomie tysiącleci Rzymianie zbudowali przy Forum 2 bliźniacze  świątynie, z których jedna – Oktawiana Augusta – ostała się do dzisiaj i stoi przy północnej części placu Augustov hram. Sześć 8 metrowych kolumn z korynckimi głowicami podtrzymuje trójkątny fronton wieńczący wejście do Świątyni. Budowla w swojej historii była pogańską świątynią, kościołem chrześcijańskim oraz magazynem zboża. Niestety budowla w 1944 r. została zniszczona, po rekonstrukcji obecnie można w niej obejrzeć za drobną opłatą kolekcję kamiennych i brązowych rzeźb.

 

Zwiedzenie wszystkich zabytków Puli w ciągu kliku godzin jest niemożliwe. Jest to świetne miejsce na bazę wypadową do wszystkich miejscowości na Istrii. Dla niezmotoryzowanych jest to idealne miejsce ponieważ jest doskonale skomunikowane z wieloma miejscowościami w Chorwacji oraz za granicą.

Pogoda pokrzyżowała nam plany, ale nie popsuła humoru. My wiemy na pewno, że tam wrócimy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *